W ostatnich wypowiedziach dla agencji prasowej EFE peruwiański pisarz Alfredo Bryce Echenique postawił kilka stwierdzeń, które warto przeanalizować.
Na przykład powiedział, że nie wierzy, że literatura może zmienić świat, ale wierzy, że książka może uratować czyjeś życie.
I doświadczył tego osobiście. Bryce mówi, że przechowuje liczne listy, w których czytelnicy dziękują mu za pomoc w przezwyciężeniu trudnego czasu, utrzymaniu się na powierzchni, wyjściu z „dołka”, a nawet za to, że uratował ich przed samobójstwem.
W ciągu czterdziestu lat od wydania swojej pierwszej książki , „Enclosed Garden” , Bryce otrzymał liczne listy od wdzięcznych czytelników. Większość z nich zachowuje; co więcej, ceni je i starannie archiwizuje.
Ten pisarz, który właśnie ma zamiar opublikować nowy zbiór opowiadań zatytułowany „ Król krzywych ”, jak powszechnie wiadomo, spędził więcej czasu poza granicami Peru niż w jego granicach.
Do niedawna mieszkał w Madrycie (po podróży przez znaczną część Europy , kilka miast w Stanach Zjednoczonych i Amerykę Południową ), ale jak sam twierdzi, wielu Peruwiańczyków przejeżdżających przez Hiszpanię zatrzymywało się w Madrycie , żeby go odwiedzić – czy to po to, żeby pogadać, napić się, czy podzielić wspomnieniami. Zajmowało to dużo jego czasu, czasu potrzebnego na pisanie. Postanowił więc przeprowadzić się do Barcelony , gdzie mógł spokojniej pisać i ukończył swój nowy zbiór opowiadań zatytułowany „Król krzywych”, który wkrótce zostanie opublikowany.
Tytuł nowej książki nawiązuje do faktu, że autor książek „Świat dla Juliusza” i „Przesadzone życie Martína Romañi” w dzieciństwie wmawiał swoim kolegom z klasy, że nie jest synem nieśmiałego bankiera, lecz kierowcy wyścigowego Arnaldo Alvarado, nazywanego „królem zakrętów”.
Kiedy matka Bryce'a przyjechała do szkoły, aby go odebrać, a dzieci zapytały ją, czy historia jest prawdziwa, matka odpowiedziała, że jeśli jej syn tak opowiedział, to jest to prawda (czego można oczekiwać od matki?).
Przyszłość znajduje wyjaśnienia w przeszłości.
