Najnowsza odsłona najsłynniejszego filmu kinowego o pełzaniu po ścianach, Spider-Man: Nowy dzieńFilm trafił do kin z impetem, którego mało kto się spodziewał. Czwarta część, wyreżyserowana przez Destina Crettona, z Tomem Hollandem w roli głównej, nie tylko osiągnęła drugi najlepszy weekend otwarcia w historii kina na świecie, ale także pozwoliła bohaterowi powrócić do jego nowojorskich korzeni po wielowymiarowym chaosie poprzedniego filmu. Film, którego premiera odbyła się 31 lipca, został przyjęty jako powiew świeżości w Kinowym Uniwersum Marvela, choć nie bez kontrowersji wśród najbardziej purystycznych fanów.
Czas trwania filmu wynosi 144 minuty. Brand New Day zaczyna się cztery lata po zakończeniu No Way HomePeter Parker jest zupełnie sam. Wszyscy zapomnieli, kim jest, w tym jego ukochana MJ (Zendaya) i najlepszy przyjaciel Ned (Jacob Batalon). Bohater poświęca się wyłącznie ratowaniu Nowego Jorku, ale presja i samotność zaczynają dawać się we znaki: jego DNA mutuje, a moce stają się niestabilne. Co gorsza, tajemnicza młoda kobieta o telepatycznych mocach, grana przez Sadie Sink, zaczyna siać spustoszenie w mieście. Plotki się potwierdzają: to Jean Grey, potężna mutantka z X-Men, po raz pierwszy pojawia się w MCU.
Rekordowa premiera

Najbardziej omawianym faktem tygodnia jest bez wątpienia sukces kasowy filmu. Spider-Man: Brand New Day stał się drugim największym weekendem otwarcia w historiiustępuje jedynie Avengers: Koniec gry. Chociaż dokładne liczby różnią się w zależności od źródła, wszyscy zgadzają się, że film odniósł ogromny sukces zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i na całym świecie. Sukces ten świętował Kevin Feige, prezes Marvel Studios, który podkreślił więź widzów z postacią i obiecał „ekscytujące wieści”. Co więcej, premiera zbiegła się z premierą innych ważnych produkcji, takich jak „Odyseja” Christophera Nolana, co czyniło go najbardziej dochodowym weekendem otwarcia w historii amerykańskiego kina.
Ale nie chodzi tu tylko o pieniądze. Film został pochwalony za bardziej dojrzałe i realistyczne podejścieOdchodząc od młodzieńczego tonu swoich poprzedników, Cretton, który już zademonstrował swój talent w filmie Shang-Chi, udaje mu się zrównoważyć spektakularne sceny akcji z momentami introspekcji. Muzyka Michaela Giacchino i zdjęcia sprawiają, że Nowy Jork wydaje się bardziej żywy i niebezpieczny niż kiedykolwiek. Co prawda, trzeci akt jest nadmiernie dłużący się, a niektóre żarty wydają się wymuszone, ale ogólnie krytycy zgadzają się, że to najlepszy film Marvela ostatnich lat.
Nowy rozdział dla Petera Parkera

Sercem filmu jest ewolucja postaci. Tom Holland w końcu porzuca swoje nastoletnie maniery, by zagrać dorosłego Petera ParkeraPeter Parker jest rozdarty między odpowiedzialnością a pragnieniem odzyskania bliskich. Fabuła koncentruje się na jego relacji z Jean Grey, która nie jest typową złoczyńcą, a mutantką prześladowaną przez śmierć siostry. Oboje czują się odmienni, nie pasują do otoczenia, co prowadzi do jednych z najmocniejszych scen filmu. Pojawiają się również znajome twarze: Hulk (Mark Ruffalo) pomaga Peterowi kontrolować mutację, Czarna Wdowa (Florence Pugh) pojawia się w zabawnym epizodzie, a Punisher (Jon Bernthal) staje mu na drodze ze swoją zwykłą przemocą.
Zakończenie, którego wielu obawiało się, że będzie kontrowersyjne, zostało przyjęte z ulgą. Ned odzyskuje pamięć, dzieląc się swoim specjalnym pozdrowieniem z PeteremI choć MJ nie pamięta ich wspólnej przeszłości, chemia między nimi rozpala się na nowo. Jean Grey, pocieszona przez bohatera, porzuca zemstę i odjeżdża autobusem, prawdopodobnie jadąc do szkoły Charlesa Xaviera. Scena po napisach wywołała jednak najwięcej dyskusji: pager Neda pokazuje Spider-Mana gdzieś w kosmosie, co bezpośrednio wskazuje na jego udział w… Avengers: Koniec świata i Secret Wars, kolejne wielkie wydarzenia w MCU.
Ze wszystkim, Spider-Man: Brand New Day nie jest filmem idealnym, ale jest konieczny.Filmowi udaje się przywrócić postać do życia bez wymazywania jej przeszłości i otworzyć drzwi do obiecującej przyszłości w multiwersum. Młodszym fanom będzie brakować lekkiego humoru z poprzednich części, ale ci, którzy szukają superbohatera z głębszą głębią, znajdą tu solidną propozycję. Przemówił box office i wygląda na to, że ten pełzający po ścianach bohater ma jeszcze przed sobą wiele życia.